Banner Top

Kamil Król: Stawiam sobie bardziej przyziemne cele (wywiad)

  • Published in cz.Sport

Jednym z dziewięciu młodzieżowców w kadrze Eltrox Włókniarza Częstochowa na sezon 2020 jest Kamil Król. Junior swój żużlowy certyfikat uzyskał w październiku po zaledwie kilkunastu tygodniach treningów, gdy przeniósł się pod opiekę Sławomira Drabika ze Świętochłowic.

Skąd u niego zainteresowanie czarnym sportem i jakie ma plany na najbliższy sezon?

Konrad Cinkowski (cz.info.pl): Skąd u Ciebie zainteresowanie sportem żużlowym i czy pamiętasz swoje pierwsze zawody na których byłeś w roli kibica?
Kamil Król (junior Eltrox Włókniarza): - Zainteresowanie sportem żużlowym wzięło się z tego, że od młodzieńczych lat oglądałem dużo sportów motorowych (w tym żużel). Niestety nie pamiętam swoich pierwszych zawodów w roli kibica, ale wiem, że byłem bardzo podekscytowany.

To była miłość „od pierwszego wejrzenia”? Od razu poczułeś, że to jest sport, który chcesz uprawiać?
- Nie do końca, ponieważ trenowałem wtedy piłkę nożną i żużel był tylko zainteresowaniem, ale wiedziałem że muszę tego kiedyś spróbować.

Jak zareagowali na to rodzice?
- Fascynacja tym sportem pogłębiała się z roku na rok. W wieku 14 lat zdecydowałem się porozmawiać z rodzicami o tym, że chciałbym spróbować swoich sił na żużlu. Nie było łatwo lecz po długich rozmowach wyrazili zgodę. Z tego miejsca chciałbym im bardzo podziękować za ogromne wsparcie, poświęcenie oraz zaangażowanie w to co robię.

Twoja przygoda z żużlem rozpoczęła się w Świętochłowicach. Skąd więc wziąłeś się we Włókniarzu?
- Żużel w Świętochłowicach przechodzi teraz ciężki okres, brak stadionu oraz brak regularnych treningów nie dawał mi możliwości rozwoju, czyli tego na czym mi najbardziej zależy. Stąd też pomysł żeby przejść do Włókniarza.

Ile dała ci ta krótka przygoda z Włókniarzem i możliwość treningów pod okiem Sławomira Drabika?
- We Włókniarzu, poznałem fantastycznych ludzi z Panem Prezesem Michałem Świącikiem na czele, ale również od osób pracujących w klubie i zawodników otrzymałem wiele życzliwości, pomocy w zaadaptowaniu się w nowym dla mnie środowisku. Ten czas, który tutaj jestem uświadomił mi, że nie, ma rzeczy niemożliwych, ponieważ wróciłem po kontuzji, klub dał mi możliwość regularnych treningów co pozwoliło mi zdać egzamin na licencję „Ż”. Trener Drabik na każdym treningu daje mi wiele cennych wskazówek. Sporo mnie nauczył. Cieszę się, że mogę doskonalić swoją jazdę pod okiem takiego trenera i postaci jaką jest w żużlowym świecie. Bardzo dziękuję trenerze.

Szybko przystąpiłeś do egzaminu „Ż”, który przebrnąłeś pozytywnie. Pierwszy krok jest więc wykonany i... co dalej? Jakie plany na najbliższy sezon?
- Plany są takie żeby w okresie zimowym bardzo dobrze przygotować się fizycznie oraz mentalnie. A w sezonie zdobyć jak największą ilość doświadczenia w zawodach młodzieżowych oraz przejechać ten sezon bez kontuzji.Wiem, że wysokiej poprzeczki sobie nie zawieszasz na debiutancki sezon, ale chcesz zrealizować tak naprawdę jeden główny cel, który jest zdecydowanym numerem jeden.
- Stawiam sobie bardziej przyziemne cele, pierwszym z nich jest wygranie swojego pierwszego biegu, ponieważ wiem że będzie to debiutancki sezon i będę takim „świeżakiem” bez dużego doświadczenia. Oczywiście moje ambicje na tym się nie kończą, ponieważ gdy uda się zaliczyć pierwszy cel będę chciał stawiać sobie kolejny i stawiać się coraz lepszym zawodnikiem.

Niezwykle profesjonalnie podchodzisz do sezonu. Widziałem efekty sesji zdjęciowej, nowy kevlar, nowe motocykle. Nie obawiasz się, że niektórzy odbiorą to jako gwiazdorzenie?
- Wydaje mi się, że profesjonalne podchodzenie do tego co się robi nie jest „gwiazdorzeniem”, a w połączeniu z bardzo ciężko pracą jest kluczem do sukcesu. Jak na debiutancki sezon do sprawy podchodzę bardzo poważnie, poza treningami na sali gimnastycznej z drużyną, ćwiczę indywidualnie, ale też pracuję z psychologiem sportowym, ponieważ uważam, że trening mentalny jest również bardzo istotnym elementem w przygotowań. Robię wszystko żeby w sezonie były tego efekty. Również bardzo cenie zaangażowanie moich rodziców oraz przyjaciół, którzy pomagają mi w przygotowywaniu się do tego sezonu. Nie chce zawieść siebie oraz moich najbliższych.

Załóżmy, że ten wywiad czyta ktoś, kto mógłby być zainteresowany wspieraniem twojego rozwoju. Jakie masz oczekiwania wobec współpracy z potencjalnym partnerem?
- Każde minimalnie wsparcie finansowe lub barterowe będzie dla mnie czymś wyjątkowym, ponieważ wiadomo nie od dziś, że żużel to są ogromne pieniądze, a każde odciążenie finansowe moich rodziców będzie czymś wielkim. Chciałbym zaprosić osoby zainteresowane do współpracy wszystkie szczegóły zawarte będą w ofercie marketingowej którą mogę Państwu zaprezentować. Od siebie mogę dodać tyle, ze kocham ten sport i zrobię wszystko żeby coś w nim osiągnąć i być najlepszym.

cz.info.pl, rozmawiał: Konrad Cinkowski, foto: Katarzyna Kozak

Banner 468 x 60 px

Banner 468 x 60 px