Banner Top

Paweł Przedpełski: Nowy sezon, czysta kartka. Będę dawał z siebie 100%

  • Published in cz.Sport

W listopadowym okienku transferowym w zespole forBET Włókniarza Częstochowa pojawiło się kilka nowych twarzy. Jedną z nich jest Paweł Przedpełski, który dołączył do ekipy Marka Cieślaka z toruńskiego Klubu Sportowego. Podążył on tym samym ścieżką Adriana Miedzińskiego.

Jakie ma cele i co sądzi o trenerze?

Nowy nabytek częstochowskiego Włókniarza na nadmiar występów ligowych w Częstochowie narzekać nie może. Od momentu uzyskania certyfikatu żużlowego w rozgrywkach Speedway Ekstraligi przy ul. Olsztyńskiej wystąpił on ledwie w czterech spotkaniach, w których na tor wyjeżdżał w siedemnastu biegach. Zdobył w nich w sumie piętnaście punktów z dwoma bonusami i co więcej, wszystkie te zdobył za czasów juniorskich. Tutaj jednak odnotować trzeba, że przez rok (2015) w częstochowskim ośrodku nie było rozgrywek ligowych, zaś przed dwoma laty Lwy startowały w Nice 1. Lidze Żużlowej. Dla żużlowca to pierwsza w karierze zmiana barw klubowych.

Skończył mi się kontrakt w Toruniu i stałem się wolnym zawodnikiem. Nasze rozmowy z prezesem Michałem Świącikiem trwały bardzo krótko, dogadaliśmy się praktycznie przy śniadaniu. Bardzo się cieszę na tę zmianę, bowiem jest to dla mnie nowe wyzwanie, a atmosfera tutaj w Częstochowie panuje naprawdę wyśmienita. Dla mnie to tak naprawdę nowa sytuacja z którą musiałem sobie poradzić i przemyśleć. Później z Adrianem (Miedzińskim - dop. aut.) rozmawialiśmy, ale przed samym spotkaniem nie było zbyt wiele okazji i sam musiałem sobie postawić punkty „za” oraz „przeciw”. Przede mną nowy sezon, czysta karta i będę starał się dać z siebie wszystko - mówi Paweł Przedpełski.

Choć torunianin jest świeżą twarzą w biało-zielonych barwach to tak naprawdę z nowymi kolegami z drużyny zna się doskonale. Z Adrianem Miedzińskim wiele lat reprezentowali barwy macierzystego klubu, zaś z pozostałymi członkami kadry ścigali się na różnego rodzaju torach czy to w Szwecji czy w Wielkiej Brytanii i Danii. - Z trenerem Cieślakiem z kolei współpracowałem w kadrze przy okazji jednego z finałów Drużynowych Mistrzostw Świata Juniorów, więc znamy się od dłuższego czasu, a to były świetne czasy - dodaje 23-letni jeździec.

Sam żużlowiec nie stawia sobie konkretnych planów związanych z jazdą w nowych barwach. Jak sam przyznaje, chce zachowywać „luźną głowę”, jak najwięcej jeździć i zarazem zdobywać wiele cennych punktów. Transfer Przedpełskiego do czwartej ekipy Drużynowych Mistrzostw Polski wszystkich napawa optymizmem i wielu uważa, że ma on szansę być wartościowym wzmocnieniem. Ma zastąpić Tobiasza Musielaka (średnia biegowa Przedpełskiego w trzynastu spotkaniach 1.478, średnia biegowa Musielaka w osiemnastu spotkaniach 1.109 - dop. aut.) i pomóc awansować do play-off. Pozytywnie o tym transferze wypowiada się także szef działu sportowego Radio Afera - Michał Rogoziński, który miał na co dzień obserwować w akcji „Pawełka” podczas różnego rodzaju imprez na Motoarenie im. Mariana Rosego. - W Częstochowie powinno być mu łatwiej pod tym względem, że nie zapowiada się na to, aby Włókniarz miał tak mocnego rezerwowego seniora - jedynym zagrożeniem dla regularnych startów Pawła będą juniorzy, którzy są jednak od młodego Holdera półkę niżej. Z drugiej strony casus Tobiasza Musielaka jest możliwy i wcale nie jest powiedziane, że Paweł rozwinie w tym klubie skrzydła, bo przecież Jacek Frątczak też na niego stawiał, nawet wręczył mu opaskę kapitańską, a mało z tego wyniknęło - komentuje nasz dzisiejszy gość.

cz.info.pl, Konrad Cinkowski, foto: Waldemar Deska

Banner 468 x 60 px

Banner 468 x 60 px