Banner Top

Norwid na fali. Kompromitacja AZS-u

  • Published in cz.Sport

Jakże skrajne emocje muszą przeżywać częstochowscy kibice, którzy śledzą zmagania siatkarskiej pierwszej ligi mężczyzn. Na zapleczu PlusLigi znakomicie spisuje się Exact Systems Norwid Częstochowa, który po porażce w Tomaszowie Mazowieckim wrócił na zwycięską ścieżkę we własnej hali. Na samo dno ligowej stawki spadł natomiast Tauron AZS Częstochowa, który uległ w Sulęcinie.

Zacznijmy od tych dobrych wiadomości. Siatkarze Norwida kolejny raz udowodnili, że hala przy ul. Jasnogórskiej to w tym sezonie twierdza nie do zdobycia. Przekonali się o tym zawodnicy Krispolu Września w środowe popołudnie.

Był to mecz na szczycie, ponieważ obie ekipy znajdują się w czubie tabeli, toteż stawką bezpośredniej konfrontacji było umocnienie się w czołówce rozgrywek. Można było spodziewać się zaciętej rywalizacji i tak właśnie było. Świadczy o tym chociażby pierwszy set, którego wrześnianie wygrali na przewagi 30:28! Kolejne dwie odsłony również były bardzo interesujące i rozstrzygały się w końcówkach. Tym razem lepsi byli podopieczni Radosława Panasa, którzy wyszli na prowadzenie 2:1 i poszli za ciosem w czwartej partii. W niej kibice oglądali już jednostronne widowisko z udanym finiszem Norwida. To już dziesiąte zwycięstwo częstochowskiego zespołu w trzynastu ligowych potyczkach w tym sezonie. Dzięki temu Exact Systems plasuje się na wysokim trzecim miejscu w tabeli ze stratą zaledwie czterech punktów do lidera z Nysy.

Na przeciwległym biegunie znajdują się niestety siatkarze Tauron AZS Częstochowa, którzy kontynuują niechlubną passę porażek. Z jednej strony można rzecz, że 13. seria spotkań przyniosła pecha akademikom spod Jasnej Góry, ale z drugiej strony biało-zieloni przegrywają mecz za meczem, więc nie ma mowy o jakimkolwiek zrządzeniu losu. Forma AZS-u jest po prostu fatalna, atmosfera przygnębiająca, a styl pozostawia wiele do życzenia. Nie pomaga także nowy trener Piotr Łuka, który zastąpił na tym stanowisku Sinana Tanika. Wierzono, że „nowa miotła” przyniesie wymierny skutek, a tymczasem jest tak samo jak wcześniej, o ile nie gorzej...

Jedenasta porażka w tym sezonie, dodatkowo w Sulęcinie, który nie należy do czołówki pierwszej ligi i wreszcie spadek na ostatnie miejsce w tabeli – to wszytko przelewa czarę goryczy. Takiej degrengolady nikt nie spodziewał się jeszcze kilka miesięcy temu. Przecież atmosfera była dobra, a może nawet bardzo dobra. Triumf w pierwszej lidze, mimo braku awansu, ale za to bardzo udany sezon, powolne odbudowywanie zaufania kibiców i slogan „Wracamy po swoje”. To wszystko zostało zatracone w tak krótkim odstępie czasu.

Co do samego starcia w Sulęcinie? Cóż można powiedzieć. Marnym pocieszeniem jest to, że AZS postawił się Olimpii w drugim secie. Gospodarze to nie Trentino Volley, które nomen omen ostatnio w Częstochowie wygrało Klubowe Mistrzostwo Świata, aby móc cieszyć się wyłącznie z walki. W pozostałych dwóch odsłonach zdecydowanie lepsi byli miejscowi, którzy zasłużenie wygrali 3:0.

Już w najbliższy weekend dwie częstochowskie drużyny zagrają kolejne mecze. Norwid powalczy o kontynuowanie passy w Krakowie z AZS-em AGH, natomiast Tauron AZS o przerwanie fatalnego pasma w Kluczborku.

Exact Systems Norwid Częstochowa – Krispol Września 3:1 (28:30,25:23,25:22,25:17)

Olimpia Sulęcin – Tauron AZS Częstochowa 3:0 (25:18,25:23,25:20)

Krystian Natoński, cz.info.pl

Banner 468 x 60 px

Banner 468 x 60 px