Banner Top

B. Kowalski: Wybierając Stal miałem gdzieś cały czas przeczucie, że Włókniarz byłby i tak lepszym wyborem

Bartłomiej Kowalski jest jedną z nowych twarzy w ekipie forBET Włókniarza Częstochowa. Wychowanek Akademii Żużlowej Janusza Kołodzieja będzie tzw. "trzecim juniorem" w kadrze Marka Cieślaka, lecz wcale nie czuje rozczarowania z tego powodu.

Jak sam przyznaje, ma określony cel i wie, że czeka go bycie rezerwowym.

Bartłomiej Kowalski licencję żużlową uzyskał w maju 2017 roku na torze w Krakowie. Do startów w barwach ARGE Speedway Wandy Kraków zatwierdzono go jednak dopiero po dwóch miesiącach, wobec czego tak na dobrą sprawę zostało mu rozjeździć się w rozgrywkach młodzieżowych i o miejsce w składzie w lidze zawalczyć w roku kolejnym. W sezonie 2018 o to pozycję młodzieżowca w krakowskim zespole walczyć jednak nie musiał, bowiem był liderem tej formacji. W całym sezonie w trzynastu spotkaniach ligowych zdobył 29 punktów i 4 bonusy, co przy 42 biegach dało mu średnią biegową 0.786. Szczególnie dobrze wypadł w meczu Wandy Kraków z Lokomotivem Daugavpils, w którym to zdobył 8 punktów z bonusem (2*,3,3,0).

Kłopoty finansowe krakowskiego zespołu i spadek do 2. Ligi Żużlowej sprawiły, że przesądzona była zmiana klubu przez utalentowanego juniora. I tak się stało. Żużlowiec na brak ofert nie narzekał, a jednym z klubów, który był zainteresowany ściągnięciem go do siebie był właśnie Włókniarz Częstochowa. Mówiono nawet, że ta sprawa jest przesądzona, lecz ostatecznie do podpisania kontraktu nie doszło. - Nie pamiętam dokładnie na jakim etapie zatrzymały się wtedy nasze rozmowy z Włókniarzem, ale zdecydowałem się finalnie na Stal, która... skończyła jak skończyła. Głównym powodem wyboru tego klubu było to, że jeszcze się uczę w szkole i oczywiście mając klub bliżej domu jest to łatwiej wszystko ogarnąć. Teraz jestem jednak już w Częstochowie, w której jest wszystko idealnie i się bardzo z tego cieszę, że jednak wylądowałem w „biało-zielonych” barwach. Teraz jestem pewien, że tamtego wyboru nie będę żałował!

Kowalski parafował umowę w Stali Rzeszów, o której mówiło się, że może nie wystartować z powodu przeróżnych problemów. Głównym były finanse. Junior nie ukrywa, że czuł niedosyt wyborem klubu. - Wybierając Stal miałem gdzieś cały czas przeczucie, że Włókniarz byłby i tak lepszym wyborem. I nawet po podpisaniu umowy trochę tego żałowałem, ale po nieprzyznaniu Stali licencji, od razu wiedziałem już, w stu procentach w jakich barwach chcę startować.

W częstochowskim Włókniarzu rolę lidera formacji do lat 21 będzie pełnił Michał Gruchalski, któremu w PGE Ekstralidze towarzyszył będzie Jakub Miśkowiak. Pierwszym rezerwowym dla tego duetu ma być Bartłomiej Kowalski, który wiemy już, że w lidze startował będzie, lecz w 2. Lidze Żużlowej. - Głównie nastawiam się na starty w barwach Włókniarza w rozgrywkach młodzieżowych, a jeśli chodzi o klub w ramach „gościa” to myślę, że poznamy go niebawem.

Dla Kowalskiego nadchodzący sezon będzie drugim pełnym rokiem jazdy na żużlu. Startując w biało-zielonych barwach ma on spore szanse na kilka sukcesów drużynowych, więc zapytaliśmy go jakie cele obiera on sobie na najbliższy rok i co chciałby osiągnąć indywidualnie. - Cel na najbliższy sezon jest taki, aby w każdych zawodach pokazywać się z jak najlepszej strony oraz wspiąć się na najwyższy możliwy szczebel w Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów. Chciałbym także zakwalifikować się do Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski. Zobaczymy co przyniesie czas, na pewno dam z siebie najwięcej jak to jest możliwe, żeby pojechać jak najlepiej.

cz.info.pl, Konrad Cinkowski

Banner 468 x 60 px

Banner 468 x 60 px