Banner Top

TSV postraszył AZS, ale niespodzianki nie było

  • Published in cz.Sport

W 16. kolejce rozgrywek siatkarskiej pierwszej ligi AZS Częstochowa pokonał u siebie TSV Sanok 3:1 i wciąż pozostaje liderem tabeli na zapleczu PlusLigi. Przyjezdni tylko w pierwszym secie postraszyli akademików, natomiast w pozostałych partiach podopieczni Krzysztofa Stelmacha kontrolowali przebieg wydarzeń.

W pierwszym starciu obu drużyn sanoczanie niespodziewanie wygrali 3:1, toteż ekipa biało-zielonych chciała za wszelką cenę zrewanżować się rywalom.

Od kilku dobrych tygodni częstochowianie spisują się bez zarzutów i zajmują pierwsze miejsce w tabeli, mając jeden mecz więcej rozegrany od wicelidera z Tomaszowa Mazowieckiego. Nie ulegało wątpliwości, że to właśnie AZS jest zdecydowanym faworytem w spotkaniu z TSV.

Pierwszy set przyniósł jednak spore zaskoczenie. Wydawało się, że gospodarze odskoczą na kilka punktów i postarają się o efektowne rozpoczęcie rywalizacji, a tymczasem przyjezdni nie odstawali poziomem ani na chwilę, jakby przypominając sobie wygraną z AZS-em u progu sezonu. Dużo emocji dostarczyła końcówka tej partii, w której grano na przewagi. Więcej szczęścia mieli goście, którzy wygrali 27:25 i objęli prowadzenie ku lekkiej konsternacji licznej grupy kibiców w hali na Zawodziu.

Podrażniony AZS zdawał sobie sprawę, że nie może już pozwolić sobie na wpadkę, jeżeli pragnie wygrać za pełną pulę. Akademicy wyszli na parkiet w drugim secie bardzo zmotywowani, efektem czego szybko doprowadzili do remisu w całym spotkaniu. O ile pierwszy set był najbardziej zacięty, tak drugi był najbardziej jednostronny.

W kolejnych dwóch odsłonach obraz gry nie uległ zmianie, chociaż TSV momentami próbował zniwelować straty. AZS trzymał jednak rękę na pulsie i trzeciego oraz czwartego seta zwyciężył w takich samych rozmiarach, zapewniając sobie triumf 3:1. Sanoczanie plasują się w tym momencie na dziewiątym miejscu i prawdopodobnie do samego końca będą walczyć o awans do czołowej ósemki, która zagra w fazie play-off. Częstochowianie pod wodzą Krzysztofa Stelmacha są wciąż liderem i w następnej kolejce będą pauzować, bowiem swój mecz z Aqua Zdrój Wałbrzych rozegrali awansem 21 grudnia.

Biało-zieloni wrócą do rywalizacji ligowej 20 stycznia, kiedy to zagrają na wyjeździe z AGH Kraków. W międzyczasie muszą liczyć na to, że druga w tabeli Lechia Tomaszów Mazowiecki zgubi punkty, a wówczas AZS nadal będzie piastował fotel lidera.

AZS Częstochowa – TSV Sanok 3:1 (27:29,25:18,25:21,25:21)

Krystian Natoński, cz.info.pl

Banner 468 x 60 px

Banner 468 x 60 px